Dzień Dziecka

Po kolacji Juniorka idzie do góry i tam urzęduje z Tatą. Ja ładuję zmywarkę, ogarniam co trzeba. Wczoraj przy tej okazji nie kręcenia się dziecka na dole miałam zapakować prezenty na dzisiejsze święto. Rozłożyłam wszystko na stole, a że nie mogłam dopasować torebki to stwierdziłam, że najpierw zmywarka. Wtem do kuchni wparowała Juniorka. Spojrzała na stół. Poszukała odpowiednią torebkę. Zapakowała wszystko. I torebkę mi oddaje. Mówię, że już może je zatrzymać bo co to za różnica czy teraz czy rano. Ale Ona, że nie, może do jutra zapomni. Koniec końców torebka stała przy jej łóżku, a rozpakowywanie zaczęło się dziś o 7 😉

taka sowa powstała w niedzielę

Autor: cieniewiatru

córka, żona, matka (to chronologicznie), KOBIETA (to przede wszystkim), nadpobudliwa emocjonalnie introwertyczka (a to na marginesie)

14 myśli na temat “Dzień Dziecka”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s