Jesień, jak to tak?

Zaczęła się w kalendarzu. Ale póki co usiądę zaraz przed domem w całkiem letnim ubraniu. Wystawię twarz do słońca. Założę okulary z przeciwsłonecznymi szkłami. I nie będę zwracać uwagi na liście spadające obok. Co najwyżej nieśmiało, prawie szeptem zanucę zwrotkę piosenki Grechuty:

„Od gorąca twych płomieni zapłonęły liście drzew
Od zieleni do czerwieni krążył lata senny lew
Mała chmurka nad jej czołem, mała łezka, słony smak
Pociemniało, poszarzało – jesień, jak to tak?
Jesień, jesień, jak to tak?”

Autor: cieniewiatru

córka, żona, matka (to chronologicznie), KOBIETA (to przede wszystkim), nadpobudliwa emocjonalnie introwertyczka (a to na marginesie)

14 myśli na temat “Jesień, jak to tak?”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s