Pod skórą

Budzę się rano i czuję jakiś nieokreślony niepokój. Kołdrą muszę być otulona szczelnie bo inaczej jest mi zimno. Do budzika zostało jeszcze kilka minut. Leżę i zastanawiam się czy to tak będzie częściej? To bardzo niekomfortowy stan, który od samego rana spina wszystkie mięśnie i nerwy. Mam ochotę naciągnąć kołdrę jeszcze wyżej, ukryć się w niej… ale nie mogę, jest poniedziałek, obowiązki wzywają. Co przyniesie tydzień? Już te kilka godzin pokazało, że może być nieobliczalny. A ja potrzebuję przewidywalności.

Autor: cieniewiatru

córka, żona, matka (to chronologicznie), KOBIETA (to przede wszystkim), nadpobudliwa emocjonalnie introwertyczka (a to na marginesie)

13 myśli na temat “Pod skórą”

  1. Czasami tak bardzo potrzebujemy spokoju, że szukając go wywołujemy swój wewnętrzny niepokój. Łatwo go jest w sobie zasiać, dużo trudniej wlać w siebie wiarę…A poniedziałki są na ogół trudne i sa długie, nie tylko z nazwy 🙂 ….życzę Ci wielu dobrych myśli i zdarzeń

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s