Perełka

Któregoś dnia wpadła mi w oko reklama Perełki Mamy. I tak się spodobała, że nie mogłam sobie jej odmówić. Wybrałam styl boho i jest. Jest delikatniejsza niż myślałam, ale mnie to nie przeszkadza, a wręcz pasuje.

Moja Perełka dziś już nie mogła się doczekać i trzeba było okleić imieniem i nazwiskiem wszystkie przybory do zerówki. Myślałam, że zrobimy to jutro… ale już są gotowe. Żel do dezynfekcji i maseczka w razie czego (wymagane przez dyrektora) też już do plecaka zapakowane… Jak zareaguje na nowe miejsce i całkiem nieznane dzieci to, mimo pozytywnego nastawienia, zobaczymy jutro i pojutrze.

Całe szczęście jest jeszcze czekanie na coś miłego, niezwiązanego ze szkołą, co sprawia, że myśli zwracają się w zupełnie innym kierunku.