00:00

Gdy kładłam się spać zegar wyświetlił te magiczne 4 zera.

Koniec i Początek.

Za tydzień koniec tego dobrego i początek nie wiadomo czego. Jeszcze o północy myślałam, że ten koniec będzie taki mój, że na tyle ile się każdego dnia da, będę uciekać do mojego świata. Nie minęło 12 godzin, a już wiem, że ten czas będzie można o kant d***y mojego Małża potłuc. Wrze pod pokrywką.