Kolorowe jarmarki

„Kolorowych jarmarków,
Blaszanych zegarków,
Pierzastych kogucików,
Baloników na druciku,
Motyli drewnianych,
Koników bujanych,
Cukrowej waty,
Z piernika chaty.”
Maryla Rodowicz śpiewała kiedyś, że tego właśnie jej żal… Ale one nie zniknęły. Nadal są kolorowe na wiejskich odpustach. Tylko plastikowe i chińskie. Ale nadal wzbudzają zainteresowanie. Na wsi odpust i jarmarkowy rozpust to nadal święto. U nas właśnie dziś odpust. Ciekawe jak dobrze się do Świętego Rocha modlili, wszak jak już wcześniej pisałam, to Święty chroniący od zarazy.
Odpustowego jarmarku Juniorka nie odpuszcza. Zanim zeszli się ludzie ruszyliśmy między stragany z zamiarem zakupu balonika i diabełków. No i wróciliśmy z diabełkami, styropianowym samolotem (to chyba dla Taty) i papugą…
papuga
Już po odpuście znowu zrobiło się kolorowo. Za sprawą petardy lub niedopałka rzuconego w rżysko. Kłęby dymu i straż pożarna na sygnałach. O powiew wiatru od wielkich tragedii…