Przed wrześniem

Wakacje za połową więc już bliżej niż dalej. Zabrałam się za kupowanie wyprawki. Najpierw zrobiłam to na pamięć. A potem mnie olśniło, że na stronie szkoły na pewno zawiesili odpowiednie informacje. Po sprawdzeniu z listą okazało się, że zapomniałam tylko o zeszytach i pastelach olejnych (nie lubię ich to pewnie dlatego nie kupiłam od razu). Okazało się też, że plecak dla zerówkowicza ma mieścić teczkę A4 więc trzeba było zamówić większy. Jeszcze tylko strój gimnastyczny nam został, ale w tym celu odwiedzę stronę mybasic.

wyprawka

Niby fajne to wybieranie, ale… jakoś tak przymglone przez covid. Bo nie potrafię sobie wyobrazić utrzymania dystansu społecznego, jak utrzymanie higieny rąk bywa w placówkach kłopotliwe… Wczoraj sobie uświadomiłam, że mój powrót do pracy już za 2,5 tygodnia i na tą myśl skręcił mi się żołądek, a w nocy przyśnił koszmarek. Ja nadal trzymam się z dala wszystkiego. Nasza znajoma, która covid przechorowała w kwietniu, nadal się leczy, niestety wirus uszkodził jej płuca.

Autor: cieniewiatru

córka, żona, matka (to chronologicznie), KOBIETA (to przede wszystkim), nadpobudliwa emocjonalnie introwertyczka (a to na marginesie)

10 myśli na temat “Przed wrześniem”

  1. Zerówka to już poważna sprawa. 🙂
    Zachowania dystansu w przedszkolu nie widzę, z drugiej strony zostawanie w domu na nie wiadomo jeszcze ile to też nie jest rozwiązanie, chyba nie ma żadnego dobrego. Z tym wirusem to loteria – znajoma pielęgniarka, która też go przeszła, już dawno biega i jeździ w wysokie góry…

    1. Tak zerówka to już nie zabawa to już obowiązek szkolny 😉
      Z covidem tak jak i z innymi chorobami, jedni przechodzą łagodnie drudzy ciężej. Ale mimo wszystko wolałabym nie złapać bo może ze mną jako tako by jeszcze było, ale nie tylko za siebie jestem odpowiedzialna

  2. Hm u nas też zerówka od września i żadnej wyprawki kupować nam nie kazali. Może przedszkole zapewnia samo, oczywiście po uiszczeniu opłaty.. Dowiemy się pewnie we wrześniu, jeśli wszystko ruszy o czasie. Choć i ja obawiam się tej grupowej nauki, ale i domowej sobie nie wyobrażam na dłuższą metę..

    1. Szkoła po prostu nie zapewnia przyborów tak jak robią to przedszkola.
      Podobne niektóre kraje np zmniejszają ilość dzieci w grupach. A nasze wytyczne jak na razie to posiadanie procedur na papierze w razie kontroli i zrzucenie odpowiedzialności na dyrektorów bo gdy wybuchnie ognisko i trzeba będzie zamknąć szkołę to nie ma nic na temat tego czy rodzice młodszych dzieci dostaną na ten czas opiekę.
      Wiadomo, że nauka zdalna nie ma sensu, ale powrót do szkół powinien być lepiej odgórnie przygotowany i zabezpieczony. Ale trudno jest co jest i musimy się z tym zmierzyć z nadzieją, że się uda bo przeziębione dzieci nie przestaną przychodzić do przedszkoli czy szkół tylko dlatego, że minister edukacji powiedział żeby nie przychodziły

  3. U nas wyprawka będzie kupowana razem dla wszystkich w hurtowni, wszystko będzie takie samo. Muszę tylko skompletować piórnik i jakieś drobiazgi. Plecak kupilam na Biedronkowej wyprzedaży w zeszłym roku za 6 zł!

      1. Też mi się tak wydaje. I sądzę, że hurtowo wyjdzie nawet taniej. Ale szykuję sie na spore wydatki bo same podręczniki około 200 zł jak Pani nam już pisała.

  4. Zerówka to pierwszy krok w samodzielność Juniorki. Szybko poleci, jak szybko – widzę po swoich wnuczkach: jedna dorosła, druga licealistka, a szkrab najmniejszy juz się kłóci ledwo mówić zaczęła 🙂 Wszystkie są oczywiście wspaniałe!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s