Przed wrześniem

Wakacje za połową więc już bliżej niż dalej. Zabrałam się za kupowanie wyprawki. Najpierw zrobiłam to na pamięć. A potem mnie olśniło, że na stronie szkoły na pewno zawiesili odpowiednie informacje. Po sprawdzeniu z listą okazało się, że zapomniałam tylko o zeszytach i pastelach olejnych (nie lubię ich to pewnie dlatego nie kupiłam od razu). Okazało się też, że plecak dla zerówkowicza ma mieścić teczkę A4 więc trzeba było zamówić większy. Jeszcze tylko strój gimnastyczny nam został, ale w tym celu odwiedzę stronę mybasic.

wyprawka

Niby fajne to wybieranie, ale… jakoś tak przymglone przez covid. Bo nie potrafię sobie wyobrazić utrzymania dystansu społecznego, jak utrzymanie higieny rąk bywa w placówkach kłopotliwe… Wczoraj sobie uświadomiłam, że mój powrót do pracy już za 2,5 tygodnia i na tą myśl skręcił mi się żołądek, a w nocy przyśnił koszmarek. Ja nadal trzymam się z dala wszystkiego. Nasza znajoma, która covid przechorowała w kwietniu, nadal się leczy, niestety wirus uszkodził jej płuca.