Myszka i komary

Od czasu zakupu pierwszego laptopa, czyli jakieś 11-12 lat temu całkowicie przerzuciłam się na touchpada. Ale teraz jakoś za myszką zatęskniłam, łatwiej przesuwa mi się ekran rolką i jakoś tak łatwiej operuje obrazami w programach do edycji. W szufladach była taka mini myszka, ale ta w dłoni też nie leży przy dłuższym używaniu. Kupiłam więc nową, najzwyklejszą przewodową mysz optyczną (choć pamiętam jeszcze jak miałam taką z kulką pod „brzuszkiem”). Przy okazji dowiadując się, że mysz teraz może mieć 14 przycisków(?!), pewnie to do gier – nie wiem, nie znam się i nie potrzebuję 😉

myszka

A po 6 latach szukania środka łagodzącego skutki ukąszenia komarów u Juniorki, u której wszystko jeszcze jakby potęgowało odczyn, znalazłam w końcu coś co daje zadowalający efekt i zniknięcie śladu po 2,3 dniach, a nie po 2 tygodniach. Plasterki do naklejenia na 8h z wyciągiem z nagietka lekarskiego. Właśnie zamówiłam 5 opakowań 😉

Autor: cieniewiatru

córka, żona, matka (to chronologicznie), KOBIETA (to przede wszystkim), nadpobudliwa emocjonalnie introwertyczka (a to na marginesie)

20 myśli na temat “Myszka i komary”

    1. Też się cieszę, że w końcu znalazłam coś co jako tako, ale działa. Mimo moskitier w domu i tak się jakiś znajdzie. Dziś Juniorka wstała z 3 bąblami, a w nocy Mężu ukatrupił 2 komary

  1. Podziwiam, ja używam touchpada tylko awaryjnie i zawsze wtedy cierpię. No i w pracy bez myszki to nie dałoby rady. 😛 Najbardziej lubię takie zwykłe bezprzewodowe myszki z Logitecha. 🙂
    Dobrze wiedzieć o istnieniu takich plasterków.

    1. No właśnie już momentami myślałam, że palce mi ze stawów wypadną 😉
      A plasterki są przezroczyste przez co praktycznie niewidoczne nawet jak trzeba go przykleić w widocznym miejscu

    1. Pierwsze opakowanie kupiłam w zwykłym markecie na półce ze środkami przeciw tym wszystkim umilaczom ludzkiego życia 😉 ale teraz już były wyprzedane więc znalazłam na allegro.
      Bros Amaris Plasterki łagodzące ukąszenia

        1. mam nadzieję, że podobnie dobrze będą działały na Ciebie jak na Juniorkę. Ja na sobie jeszcze nie próbowałam bo jak jest w domu komar to Juniorka rano wstaje i ma od razu z 5 bąbli więc plasterki były pod wydziałem 😉
          Spektakularnego efektu nie ma bo po zdjęciu plastra mały czerwony punkt nadal jest, ale jak na Juniorkę to jednak potem szybko znika.

            1. w zeszłym roku kupiłam w Rossmannie takie urządzenie, które ciepłem ten bąbel traktowało. Mnie to pomagało, ale na słabszym ustawieniu i tak czułam jak trochę parzy (nazwy nie pamiętam bo tak to schowałam, że teraz nie mogę znaleźć)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s