Myszka i komary

Od czasu zakupu pierwszego laptopa, czyli jakieś 11-12 lat temu całkowicie przerzuciłam się na touchpada. Ale teraz jakoś za myszką zatęskniłam, łatwiej przesuwa mi się ekran rolką i jakoś tak łatwiej operuje obrazami w programach do edycji. W szufladach była taka mini myszka, ale ta w dłoni też nie leży przy dłuższym używaniu. Kupiłam więc nową, najzwyklejszą przewodową mysz optyczną (choć pamiętam jeszcze jak miałam taką z kulką pod „brzuszkiem”). Przy okazji dowiadując się, że mysz teraz może mieć 14 przycisków(?!), pewnie to do gier – nie wiem, nie znam się i nie potrzebuję 😉

myszka

A po 6 latach szukania środka łagodzącego skutki ukąszenia komarów u Juniorki, u której wszystko jeszcze jakby potęgowało odczyn, znalazłam w końcu coś co daje zadowalający efekt i zniknięcie śladu po 2,3 dniach, a nie po 2 tygodniach. Plasterki do naklejenia na 8h z wyciągiem z nagietka lekarskiego. Właśnie zamówiłam 5 opakowań 😉