Problematyczne kontynuacje

W sumie to nie przepadam za czytaniem sag i innych powieści wielotomowych. Jak ma się możliwość przeczytania jednej po drugiej to jeszcze, ale czytanie w większych odstępach czasowych się u mnie nie sprawdza. Ostatnio chciałam przeczytać kontynuacje dwóch książek, których poprzednie części wyszły ładnych parę lat temu. W jednej dotarłam do 134, a w drugiej do 146 strony i odłożyłam. Ciągle mi przeszkadzało, że nie kojarzę wszystkich postaci i kontekstów, a wątki w nowych częściach nie pociągnęły odpowiednio zainteresowania.

Za to skoro wakacje to podróżuję 😉 Właśnie wróciłam z australijskiego wybrzeża z Nowej Południowej Walii i było mi tam lepiej niż sądziłam 😉 Teraz wyruszam nad polskie morze. A dalej czeka Neapol i Paryż 😉 Juniorka natomiast ukochała sobie Skandynawię i obecnie po norweskich stronicach śmigamy.