Zimno mi

Jestem zmarzluchem. Cały rok czekam na lipiec. To jest mój miesiąc. Miesiąc, którym oddycham, a jego rozgrzane powietrze powinno wibrować na mojej skórze. Tymczasem od kilku dni termometr za oknem dobrze jak 20 stopni wskazuje. A rozhulany zimny wiatr swoimi lodowatymi palcami bezczelnie dotyka miejsc na moim ciele, które chłodu nie znoszą. Najpierw podnoszę kołnierzyk bluzki, potem zarzucam na ramię ponczo otulając kark jego miękkością. Dla mnie lato zaczyna się od 25 stopni i wyżej. Czekam…

ja

Zimno, „ciemno” i „do domu daleko”… ***** ***

Autor: cieniewiatru

córka, żona, matka (to chronologicznie), KOBIETA (to przede wszystkim), nadpobudliwa emocjonalnie introwertyczka (a to na marginesie)

14 myśli na temat “Zimno mi”

    1. u nas najwięcej to było 25 czy 26 stopni więc jak dla mnie 😉 bez rewelacji, dobrze, że jeszcze jest czas na prawdziwe lato bo inaczej to by można się załamać 😉

  1. Mnie jest dziś zimno…ale chyba nie z powodu aury za oknem….***** *** ….Tak, lato jest bardzo kapryśne tego roku. Mieliśmy najzimniejszy maj od 29 lat, w czerwcu podgrzewałam się „farelką” a lipiec nie zafundował nam jeszcze żadnego gorącego wieczoru ( wciąż śpię pod „zimową” kołderką 🙂 )…ech, trudny rok :(..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s