Zamknięte?

drzwiklucz

Dziś po raz drugi w tym roku zamknęłam drzwi na klucz na dłużej. Założyłam bursztynowe kolczyki. Wakacyjna lektura już się do mnie uśmiecha. A budzik wyłączony. Na luzie, ale tak do końca wolnej głowy chyba jednak mieć nie będę, z tyłu coś może pobrzękiwać bo taką już mam namolną naturę. Wrzesień w tym roku jest dla mnie bardzo ważny, ważniejszy niż kiedykolwiek. Juniorka wieczorem mówi, że chce już iść do zerówki i poznać nowe dzieci. A rano mówi, że nie chce bo nie będzie tam jej przedszkolnego przyjaciela. Raz odpowiadam, że wakacje szybko miną, drugi, że do września jeszcze daleko i nie ma co się martwić. A jaki w ogóle ten wrzesień będzie? Mimo przedwyborczych zapewnień, nie jestem pewna czy będzie tak normalnie. Szkoły zapewne wrócą, ale czy w takiej formie w jakiej je znamy, to już inna kwestia. Prace nad platformami do zdalnej nauki trwają równocześnie. Włosi podobno skracają czas trwania lekcji i zakładają osłony z pleksi na ławki… Chociaż bardzo bym chciała by było po staremu, bo trudno jest mi wyobrazić sobie budowanie zespołu i relacji w całkiem nowej grupie w oparciu o reżim sanitarny. No nic, co ma być to będzie i z tym będziemy się mierzyć.