A to jsem já

Dziś Dzień Ojca, który oczywiście rodzinnie słodkościami świętujemy 😉 Ale nie o ojcu dziś będzie. Tylko o naszym moskiewskim chłopaku (który ojcem co najwyżej kiedyś zostanie, ale jeszcze nie teraz bo póki co zaczynamy psią separację, czyli czekają nas 3 tygodnie słuchania psiego wycia do księżyca – o mamuńciu!). O dziewczynie był cały wpis, a chłopakowe szczenięce zdjęcie przepadło wraz z przeprowadzką z Bloxa i tylko z Juniorką jakieś foto miał. No to dziś chłopakowa morda kochana, w chyba kwietniowym jeszcze anturażu. A taki był malutki jak przyjechał te prawie 2,5 roku temu. Maniak aportowania.

igiA do kompletu moja cienista osoba 😉