Roztykało się

Po pierwsze, trzy z pięciu moich zamówień utknęły w realizacji ze względu na braki magazynowe. Wysyłka opóźniona o 2-3 dni robocze od dzisiaj. Żeby wszystko odpowiednio posegregować i przypisać muszę mieć zamówienia u siebie do końca środy. Znowu wszystko w stresie do ostatniego dnia… 😦

Po drugie, w miejscowości w której pracuję (podmiejskiej wsi, a nie żadnej metropolii) rozgaszcza się koronowirus. Jak dziś zobaczyłam jadącą przez wieś karetkę na sygnale, a w niej poubieranych w kombinezony ludzi… to aż mnie zmroziło. Są zarażeni i podobno coraz więcej osób w kwarantannie. A badania przesiewowe dopiero na początku… Za chwilę może się okazać, że i my trafimy pod nadzór epidemiologiczny ze względu na kontakt z wieloma osobami z tego środowiska…

bomba
OpenClipart-Vectors/pixabay