W rozkroku

Tydzień pracy teoretycznie się skończył. Po powrocie z pracy i zachwycie nad bukietem od Juniorki

polnekwiaty

czekała na mnie jeszcze godzina z webinarium i już mógł zacząć się długi weekend. Zaczął się w teorii ponieważ sprawy zawodowe powoli ruszyły, więc każdego dnia czeka mnie kilkukrotne sprawdzanie poczty służbowej, uzupełnianie informacji, korygowanie ewentualnych błędów, tworzenie kolejnych zamówień i śledzenie realizacji tych pierwszych. Wielkich planów mieć więc nie możemy, ale to nic… najważniejsze teraz to, co zawodowo wykonać trzeba, a na prawdziwy relaks wkrótce przyjdzie czas. Ale jak Ktoś słusznie zauważył: „wy to macie w domu jak na wakacjach” 😉 to faktycznie nie czujemy się pokrzywdzeni 🙂 Niech tylko pogoda dopisze to na wycieczkę rowerową znajdzie się czas i na zabawy w ogrodzie, a nawet jezioro jest w zasięgu. A i laptopa do ogrodu można zabrać, co by pracę sobie umilić 🙂 Miłego weekendowania

badminton