Oczko wodne. Etap pierwszy

Wczorajszy wpis Optymisty13 skłonił mnie do głębszego zastanowienia się nad najnowszym krajowym przedsięwzięciem. Pierwsze kroki, znaczy dziury do domowej instalacji wodnej poczynione.

Teraz czekam na te 5 tysi. Kolejne kroki wymagają nakładów finansowych, jak chociażby zakup dobrej jakości karmy dla kopiących. Sucho faktycznie jak diabli, a przy wyborze miejsca na oczko na gruncie dosyć udeptanym trzeba mieć siłę do pracy i kopać szybko, co by właściciele nie zmienili zdania 😉