Halo, czy ktoś zapomniał o ogrzewaniu?

11 stopni ciepła. Tyle pokazał termometr samochodowy gdy wracałam z pracy. Serio? To jest odpowiednia temperatura na 26ty dzień maja? Wiem, że z wiekiem człowiek idealizuje wszystko to, co było w dzieciństwie. Ale ja jestem pewna, że pogoda w latach 80 była bardziej adekwatna do pór roku. Na pochody 1-wszo majowe jeszcze się trochę załapałam i pamiętam jak po powrocie przebierałam się w bluzkę z krótkim rękawem, spódniczkę i kolanówki. A potem to już tylko lepiej było. W tym roku jeszcze nie odważyłam się wyjść bez okrycia wierzchniego 😉 Bez ciepłego napoju ani rusz. Ale, że praca taka… prowizoryczna 😉 to i kawa będzie prowizoryczna 😉 Kupiłam kubek termiczny

termokubek

i od jutra z kawusią zaparzoną w domu ruszam do mojej zimnicy. Kiedyś to miałam w pracy nawet taki mini ekspresik na jedną filiżankę, ale na chwilę obecną to nie mam ochoty na dodatkowe tam „zabawy”.

Dobrze, że jest to inne ciepło 🙂 i chociaż szkoda, że w tym roku bez wzruszeń na przedszkolnej akademii to i tak miło dostać TAKI obraz 🙂

DzM2020