Portal kosmiczny

We wpisach z sierpniowego wyjazdu w Jurę nie było zdjęć. Tak trudno czasami wybrać kilka ciekawych z całego albumu. Ale zdarza się, że przychodzi taki dzień, że któreś zdjęcia stają się dobrą ilustracją do opisu stanu emocji, ducha, czy przemyśleń.

Zakwaterowani byliśmy w Złotym Potoku, ze względu na mieszczące się tam muzeum poświęcone Zygmuntowi Krasińskiemu, które koniecznie chciałam zobaczyć. W tamtejszej okolicy wiele nazw jest też związanych z jego twórczością. Jednym z nich jest ostaniec skalny zwany Bramą Twardowskiego. To od tej skały miał odbić się kogut dosiadany przez Twardowskiego, wybijając przy tym dziurę w wapieniu i poszybował na księżyc. Do dziś na zwieńczeniu otworu widoczne są ślady pazurów.

brtwardowskiego

zpazurami

I choć nie goni mnie diabeł z cyrografem to i tak mam od kilku dni ochotę przenieść się do jakiegoś innego wymiaru. I chociaż odpowiedni środek lokomocji jest

kogut
nasz BOSS kurzej kompanii 😉

to niestety las złotopotocki i tytułowy portal dosyć daleko od domu…