Dziedzictwo

Moja Mama w pewnym momencie zaczęła przywozić pamiątkowe dzwonki z wyjazdów. I choć teraz już nie podróżuje, to my dowozimy nowe egzemplarze do kolekcji.

Juniorka spytała: czy Babcia da mi kiedyś jeden dzwonek?

Odpowiedziałam, że kiedyś wszystkie dzwonki będą Jej, że to będzie taka pamiątka po Babci. W tym momencie łzy jak grochy zaczęły spadać na juniorkowe ubranka, które akurat prasowałam.

Stałam do Juniorki tyłem więc nie widziała moich łez, ale świetnie zrozumiała co miałam na myśli. Zaczęła mówić dalej: moja druga Babcia i Dziadkowie odeszli zanim ja się urodziłam. Chciałabym mieć chociaż jednego Dziadka. Ale dzielę się Dziadkiem z moją kuzynką (mojego wujka czasami nazywa właśnie Dziadkiem).

Strasznie trudno jest mi udźwignąć takie tematy rozmów.

Autor: cieniewiatru

córka, żona, matka (to chronologicznie), KOBIETA (to przede wszystkim), nadpobudliwa emocjonalnie introwertyczka (a to na marginesie)

20 myśli na temat “Dziedzictwo”

  1. wow, ja też mam kolekcję dzwonków !!!!. Ale już od jakiegoś czasu ich nie zbieram, może dlatego że jest ich wszędzie dużo, łatwiej je zdobyć? Owszem zdarza mi się jeszcze czasem coś kupić ale to musi być wyjątkowy okaz (staroć) lub miejsce w którym przebywam. poza tym już nie mam gdzie ich trzymać, no i to odkurzanie 🙂

    1. u nas każdy coś zwozi z wyjazdów 😉 Mama ma właśnie dzwonki, mój Mąż breloki, ja magnesy, a Juniorka „śnieżne” kule (pierwszą dostała jak pojechaliśmy z nią nad morze jak miała 4 miesiące), dodatkowo czasami przywozimy jakieś fajne kubki 😉

  2. Miałam etap trudnych rozmów z synem, w którym gubią się bardziej, niż Adrian w cieniu mgły. Jest fajna książka Beręsewicza dla dzieci. Jak znajdę podeślę Ci tytuł opowiadania.

    1. Juniorka przyjmuje sytuację taką jaką ona jest. Czasami brakuje Jej dziadków, ale tak do końca to nie wie czego jej brakuje. Ja słowa „chciałabym mieć dziadka” silniej odbieram, z całym żalem za tym czego Mała nie doświadczy i czego ja już nie doświadczam nie mając taty

  3. Mój syn kiedyś mnie zaskoczył stwierdzeniem że jak umrzemy to będziemy zakopani pod ziemią na cmentarzu. Miał wtedy ze 4 lata i powiedział to bardzo poważnie. Byłam w szoku.

  4. Trudny temat, proste pytanie i w sumie prosta odpowiedź, ale prowokuje myśli, jakie wolałoby się odsunąć jak najdalej…
    Mój jeden dziadek nie żył już dawno, zanim się urodziłam, więc mi go w ogóle nie brakowało, to był dla mnie taki stan naturalny. Ale też drugi dziadek był i to z tamtymi miałam lepszy kontakt.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s