Jeszcze za dużo

Mimo izolacji mnie i tak dopadł przesyt „człowieków”. Ja to nawet nie muszę mieć z ludźmi bezpośredniego kontaktu by czuć przytłoczenie ich obecnością. Znowu się nie wysypiam przez galopujące myśli i przeniesione frustracje. Marzę o czasie, w którym faktycznie skupię się na życiu w harmonii przede wszystkim z samą sobą, gdzie telefon wcale nie zadzwoni albo będę mogła go ignorować i żeby świat zewnętrzny faktycznie według własnego uznania sobie dawkować. To ile do wygrania w tym tygodniu w Eurojackpot? Ciekawe co by było gdyby zrobili mi testy na Zespół Aspergera? Pewnie dostałabym orzeczenie 😂

island
rohitink/pixabay

Autor: cieniewiatru

córka, żona, matka (to chronologicznie), KOBIETA (to przede wszystkim), nadpobudliwa emocjonalnie introwertyczka (a to na marginesie)

19 myśli na temat “Jeszcze za dużo”

  1. Ja nieraz myślę że fajnie było żyć samej.. Tak spędziłam kilka latek. Teraz też jest fajnie ale brakuje mi czasu samej że sobą… Chyba wtedy najbardziej się relaksuje 🙃

  2. Zdaje się A. Camus pisał w „Upadku” o „złudzeniu powszechnej harmonii” Bo to wśród skłóconych ludzi niemożliwe. Może tym bardziej w naszym wnętrzu mamy taką tęsknotę. Przyłączam się wraz z Tobą do tych stęsknionych. Uściski:-)

  3. Miewam podobnie. Niby izolacja, a mnie za dużo ludzi, bo ktoś napisał nie wtedy, kiedy mam ochotę. 😀 Też się zastanawiałam, czy to osobowość, czy już zaburzenie. 😉

  4. Też czasem mi się marzy takie miejsce odosobnienia. Serdeczne pozdrowienia znad sztalug malarskich.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s