Melodie i teksty

Wśród mojej muzyki zawsze przeważali wykonawcy zagraniczni i przeróżne języki. Pewnie zdarzało mi się też słuchać wpadających w ucho melodii z tekstami nie odbiegającymi wiele od „majteczki w kropeczki ło ho ho ho” 😉 poliglotką przecież nie jestem. Ale te muzyczne podróże lubię do dziś. Powrót na łono dźwięków idzie dobrze. Na dysku lapka już 6 albumów: dwa po włosku, jeden po angielsku, jeden po francusku, jeden po polsku i jeden instrumentalny. Znowu słucham muzyki w tak zwanym tle, w tej chwili też 🙂 Zaczęłam nawet myśleć o sprawieniu sobie znowu jakiegoś kieszonkowego grajka.

Po włosku już było, to teraz po francusku 😉 Witajcie u Manu, z którym „znam się” mniej więcej od 2007 roku