(nie)Do pary

No to wczoraj padły dwa ostatnie bezwirusowe bastiony. Co też oczywiście było do przewidzenia. Ale i tak długo się trzymaliśmy. Ale do brzegu, bo nie o wirusie dzisiaj… ileż można. Ostatnio kupiłam kilka par nowych skarpet. W większości jednokolorowe tak żeby były uniwersalne, ale wzięłam też jedną kolorową bo teraz taki trend. A trendy to są takie, że skarpetki mają jakby… motyw przewodni 😉 co oznacza, że para nie koniecznie wygląda jak para 😉 A ja jednak starej daty widać jestem bo niezupełnie do pary się w tych skarpetkach czuję 😉 Trochę mam wrażenie jakbym ubrała się pod akcję otagowaną hasłem #zespółkolorowychskarpetek, która odbywa się w Światowy Dzień Zespołu Downa, który wypada 21 marca. Na razie tak chodzę (znaczy w domu chodzę 😉), ale jak zaraza się skończy to chyba kupię sobie drugą taką parę i skompletuję parę w staromodnym znaczeniu 😉

skarpety
liście, papugi i piórka do pary 😉