Ku słońcu

Na świecie coraz więcej obostrzeń. Coraz więcej paniki. Nie wiadomo co będzie i jak długo tak będzie? A niepewność dodatkowo potęguje paranoje. Trudno nie myśleć…

Tymczasem z Paryża do Nicei jedzie „wyścig ku słońcu”. Jedzie i mimo protestów skrócono go tylko o jeden, ostatni etap. Nie chcę mówić czy to dobrze czy źle… Ten wyścig to kolarska legenda, preludium do wielkich tourów. I sama czekałam na niego, jak na wiosnę, każdego roku gdy szczególniej interesowało mnie kolarstwo.

naszosie
foto: naszosie.pl

I w kontekście walki z SARS-CoV-2 też spoglądamy ku słońcu z nadzieją, że wyższe temperatury staną się naszym sprzymierzeńcem… Jak będzie? Zobaczymy… wszak nikt na 100% nie wie jak ten wirus będzie się zachowywał.

Jeżeli możecie to ograniczcie swoje aktywności. Trzymajcie się zdrowo 🙂