Black Fr(aj)iday(er)

Mieliśmy w środę wybrać się na dosyć duże zakupy. Najpoważniejszy z punktów to odkurzacz (o obecnym powiedziałam w sobotę, że odkurzam nim ostatni raz) i toster bo Juniorka ciągle marudzi o grzanki z miodem na śniadanie. Ale Mężu pokręcił nosem, że nie pasuje, że pojedziemy w piątek. A tu okazuje się, że dziś jest Black Friday w związku z czym pojawiły się u mnie pewne wątpliwości czy dziś dokonywać takich zakupów. I już nawet nie chodzi o tą niby nagonkę do zakupu czegoś zbędnego bo po taniości. Chodzi o inne praktykowane procedery, których ofiarą padł w zeszłym roku kolega mojego Męża. Historia zaczyna się tak: facet chciał sobie kupić kurtkę, no i upatrzył pewien model, ale doszedł do wniosku, że kupi ją w czarny piątek… zrobił jednak zdjęcie kurtki wraz z metką (co okazało się kluczowe w tej historii). W ten cudowny piątek facet już nie patrząc na nic, chwycił wybraną kurtkę i udał się do kasy. Przy kasie okazało się, że kurtka jest droższa niż przed promocją (!?)  Wielkimi oczami popatrzył na metkę i kasjerkę, pokazał zdjęcie sprzed kilku dni. Na co Pani tylko wzruszyła ramionami i powiedziała, że podwyższenie ceny wyjściowej wskutek czego i uwzględniającej rabat jest decyzją managera sklepu… Facet kurtki w promocji nie nabył, a piątek faktycznie okazał się czarny. W związku z powyższym bądźmy dziś rozsądni.

frajer
obrazek z besty.pl

Autor: cieniewiatru

córka, żona, matka (to chronologicznie), KOBIETA (to przede wszystkim), nadpobudliwa emocjonalnie introwertyczka (a to na marginesie)

22 myśli na temat “Black Fr(aj)iday(er)”

  1. ja tak się kiedyś na rossmanowej promocji nacięłam, to znaczy nie nacięłam, a odzwyczaiłam się od promocji. Pomyliłam dni i dzień wcześniej kupiłam podkład z MaxFactora, przeceniony 55 % w promocji regularnej. Dzień później cena wróciła na swój poziom, a promocja dla mas obejmowała…. 49 %. Ja zaoszczędziłam bez promocji masowej 5 %, i przestałam kupować na super promocjach bo wychodzi na nich drożej 🙂

  2. W USA czarny piątek to rzeczywiście dzień prawdziwych obniżek. Dlatego oni tak okupują sklepy. U nas to ściema. Polecam stronę Fake friday, na której można wrzucić cenę zauważoną dzisiaj jako cenę z obniżką. Aplikacja wyszuka, jak kształtowały się ceny tej rzeczy w ciągu ostatnich miesięcy. Od razu będzie wiadomo, czy na ten piątek specjalnie podwyższono ceny, żeby potem udać obniżkę, czy rzeczywiście jest upust.

      1. To znaczy to nie tyle aplikacja co strona internetowa. Wrzuć w Google to zobaczysz, że można tam sobie sprawdzić ceny z poprzednich miesięcy.

  3. Znajoma tak polowala na płaszcz. Cena regularna: 499 zł. Szkoda jej było tyle na płaszcz i stwierdzila, ze poczeka na Czarny Piątek. Wcześniejsza cenę tez uwiecznila na zdjęciu. Przychodzi do sklepu w Czarny Piatek, a cena płaszcza rzekomo z 750 zł znizona na 500. Czyli 1 zł drożej, niz przed. Poszła i sie wyklocila. W rezultacie kupiła go za 300 zł. Ale gdyby nie znała wcześniejszej ceny, to by sie nabrała.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s