Ukoić przeszłość

Raz na jakiś czas spotykam kogoś, kto dobrze zna kogoś kogo znałam kiedyś. Kiedy to jeszcze o telefonach komórkowych i internetach mowy nie było. Wiem też, że przyjdzie taki dzień, w którym stanę oko w oko z tym moim kimś. Z kolei po każdym spotkaniu takim jak to ostatnio zadaję sobie pytanie. Pytanie, czy kiedyś… w zetknięciu dwóch spojrzeń zobaczę iskrę uśmiechu tamtego wieczoru i utulę trzepot zmysłów urwanej na samym początku znajomości. A w następującej po tym teraźniejszości odzyskam spokój przeszłości?

Autor: cieniewiatru

córka, żona, matka (to chronologicznie), KOBIETA (to przede wszystkim), nadpobudliwa emocjonalnie introwertyczka (a to na marginesie)

8 myśli na temat “Ukoić przeszłość”

    1. Miłe chwile z przeszłości warto pamietac i do nich wracać ale to było i nie wróci… przed nami nowe miłe chwile, nowe wspomnienia i uśmiechy 🙂

  1. Nic dwa razy się nie zdarza
    I nie zdarzy (…)
    Żaden dzień się nie powtórzy
    Nie ma dwóch podobnych nocy
    Dwóch tych samych pocałunków
    Dwóch jednakich spojrzeń w oczy

  2. Wiesz, miałam takie spotkanie po latach. I nawet się zaśmialam do swojej przeszłości. Tak było mi lekko i dobrze że tak się losy potoczyły a nie inaczej.

  3. Czasem miło powspominać przeszłość, ale myślę, że lepiej żyć tym co jest teraz. I tak nigdy nie dowiemy się, co by było gdyby 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s