Weekend

Piątek. Piąteczek. Piątunio. Godzina wyjścia z pracy. WOLNOŚĆ. Ale zaraz… od razu trzeba iść po pieczywo, odebrać dziecko z przedszkola, obiad i pojechać po zakupy. Gdy wrócimy jest już zazwyczaj pora kolacji. Układanie puzzli w zmywarce. Położenie dziecka spać. I… uświadamiam sobie, że to ulubione popołudnie z perspektywą dwóch wolnych dni minęło. Ale i tak od dawna jestem w szoku, że w piątki nie zasypiam o godzinie 21 tak jak to było w czasach przedjuniorkowych. Sobota to też gonitwa, włączyć i rozwiesić minimum 3 prania (ale pranie lubię, zresztą pranie to pikuś w porównaniu do prania z czasów naszych babć), gorzej jest z odkurzaniem i myciem podłóg (tu kalkuluję czy odpocząć więcej w sobotę i zrobić to w niedzielę czy zrobić w sobotę a niedzielę mieć spokojniejszą), no i jeszcze są łazienki, kurze itp. No i dziecko, tak dziecko… wczoraj przez 1,5 godziny pilnowałam zabawy piaskiem kinetycznym bo z tym samej jej nie zostawię. Zazdroszczę wtedy ludziom, którzy całe mieszkanie mają wysprzątane w 2 godziny. I nadchodzi niedziela… do południa jeszcze OK, ale później już się zaczyna poniedziałkowa frustracja. Od poniedziałku im bliżej piątku tym mniej chęci na zrobienie czegoś po powrocie z pracy, więc wszystko czeka sobotę… A ja od zawsze, a teraz z każdym weekendem mocniej, chciałabym po całym tygodniu choć na jeden dzień zaszyć się we własnym niebycie, odciąć całkowicie od rzeczywistości jak za szklaną szybą…

uzupełnienie z Blox z dnia: 17 lutego 2019

Autor: PaniKa

córka, żona, matka (to chronologicznie), KOBIETA (to przede wszystkim), nadpobudliwa emocjonalnie introwertyczka (a to na marginesie)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: