Na przekór

Na sobotę mieliśmy zaplanowane wyjście do kina w większym rodzinnym gronie na „Jak wytresować smoka 3”. Rano czułam się OK. Aż tu koło południa gwałtownie zaczęła mnie powalać migrena. Dwa przeciwbólowe i aviomarin (na zawroty i mdłości), chwila poleżenia w ciszy z zamkniętymi oczami i udało się opanować sytuację. Co prawda jadąc do kina dozwolone prędkości przekroczyliśmy, ale spóźniliśmy się nieznacznie. Po wyjściu z kina poczułam, że boli mnie gardło. Ale nic to, pojechaliśmy jeszcze na pizzę. Po powrocie do domu głowa znowu trochę bolała, ale był to już zwykły ból. Wieczorem zaaplikowałam sobie witaminę C, syropek na bazie czarnego bzu i psikadełko na gardło. Dziś nie jest źle. Tylko Juniorce po całkiem dobrym, pod względem zdrowia, lutym zaczyna lecieć z nosa…

uzupełnienie z Blox z dnia: 3 marca 2019

Autor: PaniKa

córka, żona, matka (to chronologicznie), KOBIETA (to przede wszystkim), nadpobudliwa emocjonalnie introwertyczka (a to na marginesie)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: