Wenus kontra Mars

Napisałam Małżowi …

Napisałam Małżowi szczegółową (oprócz nazwy jeszcze kształt opakowania) karteczkę z podstawowymi artykułami i wysłałam go do drogerii. Z listy kupił wszystko, tylko wszystko ciut inne. A ja, jak to ja, mam swoje ulubione produkty. Z punktu widzenia faceta to żadna różnica, płatek kosmetyczny to płatek kosmetyczny. Swojego niezadowolenia nie omieszkałam wyrazić. Małżu z kolei odniósł wrażenie, że znów się czepiam o nic.