Już jesień

<p style="text-align: …

Mimo, że w kalendarzu jeszcze lato, to ja będę uparcie twierdzić, że od 4 września mamy jesień. Kołomyja katarowo – przeziębieniowa trwa. Dziecko więcej w domu niż w przedszkolu. Ja 5tego września czułam się tak, że do pracy poszłam jedynie z poczucia obowiązku. Gdzie nie spojrzeć ktoś kicha i smarcze. Jak walczyłam z przeziębieniem to przypomniało mi się, że raz zaczęłam rok szkolny dużo później ze względu na anginę. Miałam wtedy 12 lub 13 lat i to był pierwszy raz kiedy miałam do polskiego i matematyki zeszyty włoskiej produkcji z gotowymi marginesami. Tak, tak, jestem z czasów kiedy marginesy rysowało się ołówkiem. W ogóle to wakacje jakoś sentymentalnie w tym roku traktowałam. Inne wspomnienie wiązało się z podobnym okresem czasu, kiedy to jeździłam swoim czerwonym rowerem model jubilat po wiśnie. Gdy Ciocia nie chciała za nie nic w podziękowaniu to stawiałam kawę (jaką Mama mi dała) pod drzwiami, dzwoniłam i szybko uciekałam 😉 A Ciocia Basia uszyła mi szalenie modne wtedy spódnicospodnie, różowe w białe groszki 🙂 Fajne czasy kiedyś były 🙂

A teraz w szkole mnożą się absurdy, aż szkoda o tym myśleć, mówić, pisać…

Autor: PaniKa

córka, żona, matka (to chronologicznie), KOBIETA (to przede wszystkim), nadpobudliwa emocjonalnie introwertyczka (a to na marginesie)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: