Codzienność

<p style="text-align: …

Przeziębienie mnie niestety dopadło. Na szczęście nie w jakiejś nasilonej formie, ale i tak ból gardła daje się we znaki, a napady kichania bywają tragiczne w skutkach. Przypadek ospy w szkole – o rety, żeby nie przenieść nic na Małą. A Mała, mało co nie przyprawiła Babci o zawał gdy stłukła butelkę z antyperspirantem oblewając sobie twarz. Dziś za to ma dzień z Tatą, pojechała z nim rano „pozałatwiać” kilka spraw. Ciekawe jak dali sobie radę… Popołudnia i wieczory to jakiś mikro czas. Jeżeli chodzi o rzeczy do pracy, które powinnam zrobić w domu to mam tyły. Usypiając Juniorkę i ja zasypiam z listą zadań, którą często przekładam na dzień następny. Ale jest OK, mam nadzieję, że wszystko wkrótce się unormuje i nabierze spokojniejszego rytmu.

Autor: cieniewiatru

córka, żona, matka (to chronologicznie), KOBIETA (to przede wszystkim), nadpobudliwa emocjonalnie introwertyczka (a to na marginesie)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s