Nastawienie

<div …

Chwilowo mam jeden cel, wolne, które zacznie się za 2 dni. W pracy tylko to, co czekać nie może, reszta po świętach. Przyda się odpoczynek bo ciut zapału zabrakło. Po drodze jeszcze jakieś przygotowania do świąt. Jakich świąt? Coraz trudniej jest mi poczuć ducha Bożego Narodzenia, a co dopiero Wielkanoc. To tylko dłuższy weekend z okazją do odświętnych spotkań rodzinnych przy uginającym się stole. W sumie, to nawet trochę szkoda, że nie czuję już tego świątecznego podekscytowania, no ale cóż, pewnie wyrosłam. I jeszcze w żaden sposób nie poczułam nadchodzącej wiosny. Fakt, że niektóre krzewy zaczęły się zielenić, ciepło bywa i słońce potrafi pieknie zaświecić, ptaki ćwierkają o świcie. Dostrzegam to wszystko, ale w powietrzu nie wyczułam jeszcze tego wiosennego czegoś. A szkoda, bo właśnie to coś najlepiej ładuje moje akumulatory.