Odczucia

<div …

Nie wiem, ale to jakiś dziwny stan emocjonalny. Zasadniczo nie czuję tęsknoty. Mija 7-my tydzień Jego nieobecności, z zasięgiem na Oceanie Indyjskim jest kiepsko, a ja nieszczególnie odczuwam Jego brak. Nie czuję tej specyficznej pustki w sercu i ściskania w dołku na myśl o Nim. Jest normalnie. A z drugiej strony najzwyklej w świecie planuję co będzie fajnym prezentem dla Niego i piszę codzienne SMSy o wszystkim i niczym (na zasadzie odruchu bezwarunkowego, po prostu w normalnej sytuacji bym mu to opowiedziała więc robię to i piszę nie zastanawiając się nad niczym)…