Śnienia

<div …

Sny nigdy nie przychodziły do mnie każdej nocy. Zawsze śniłam sporadycznie. Od wtorkowej nocy śnię nie tylko co noc, ale jest tych epizodów dwa, nawet trzy. Nie są to koszmary, ale też nie ma w nich nic przyjemnego. W czasie snu czuję jak mnie ta rzeczywistość męczy. Kiedy się budzę nie czuję strachu, ale ulgę z przebudzenia tak. Są to totalnie odrealnione historie, albo projekcje jakiś dawnych wspomnień, tylko jeden sen był miły. Miły, bo z Nim w roli głównej, ale za szybko się przebudziłam.