Poczucie przynależności

<div …

Jestem jedynaczką więc oswoiłam towarzyszącą mi samotność. Potrafię być samowystarczalna na wielu płaszczyznach, które kojarzą się z koniecznością bycia w grupie. I generalnie dobrze mi z tym. Ale są chwile, kiedy nerwowo szukam przynależności do grupy, bycie częścią łączy się z poczuciem bezpieczeństwa. Wtedy odzywają się więzy krwi i chęć skonsolidowania rodziny, która ma ze sobą coraz mniejszy kontakt, młodsze pokolenia już się praktycznie nie znają. Coraz silniejsze staje się pragnienie stworzenia własnej rodziny – będącej największym oparciem, dającej siłę i motywację z uczuć krążących w tym zamkniętym kręgu. Niestety w obu kwestiach chęci słabo przekładają się na wymierne efekty…

Autor: PaniKa

córka, żona, matka (to chronologicznie), KOBIETA (to przede wszystkim), nadpobudliwa emocjonalnie introwertyczka (a to na marginesie)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: