Getto

<div …

Spać poszłam poźno, wyspałam się szybko, ale wstałam dopiero w południe. Czuję się jak w jakiejś klatce. Z jednej strony chcę "stanąć na głowie" żeby się z tego więzienia wydostać, a z drugiej strony wiem, że to nie ma sensu i szkoda tracić siły. Mogłabym krzyczeć na całe gardło żeby wyrzucić z siebie wszystkie emocje, a po chwili potrafię tylko leżeć bez ruchu i jakiegokolwiek zainteresowania otoczeniem. Złość z zapędami do niszczenia wszystkiego wokół i apatia – na przemian. Chciałabym uciec, wyjechać jak najdalej, w bezludny zakątek, by odnaleźć równowagę. Ale…