Odessa

W Warszawie …

W Warszawie mieli przesiadkę i trochę czasu dla siebie.  Dla mnie to oznaczało miły początek dnia.  Mogliśmy jeszcze porozmawiać.  Wyjazd zaplanowany był na 20 dni, a jak się okazało bilety powrotne mają na 16 lipca.  Dla mnie to stanowczo za długo, z resztą dla Niego też.  Ktoś to rezerwował bilety chyba liczyć nie umiał.  Teraz jest już w Odessie.  I jak się okazało z niewyjaśnionych przyczyn nie ma zasięgu na PLUSie.  Pozostaje pisanie na ERĘ, ale to oznacza mniejszy kontakt, już nie będę pisać aż tylu sms-ów dziennie i o każdej głupocie.  No nic, muszę czekać, a w tym powinnam już być wprawiona.

Jakoś jeszcze nie mogę uwierzyć, że Go tu nie ma.  Cały czas wydaje mi się, że na dole ekranu zaraz wyświetli się wiadomość od Niego, albo zadzwoni tylko po to żeby mnie usłyszeć i powiedzieć, że będzie za godzinę. 

Autor: cieniewiatru

córka, żona, matka (to chronologicznie), KOBIETA (to przede wszystkim), nadpobudliwa emocjonalnie introwertyczka (a to na marginesie)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s