Design a site like this with WordPress.com
Rozpocznij

Akceptacja

Przy każdym wyjeździe w …

Przy każdym wyjeździe w końcu przychodzi taki moment kiedy akceptuję rozłąkę. Przyzwyczajam się do tego stanu, a czasami nawet dochodzę do fazy pt: "wszystko mi jedno" (chociaż to ostatnie to wcale nie jest stan pogodzenia, tylko usilna próba przekonania samej siebie, że to wszystko nic nie znaczy). Właśnie dotarłam do portu zwanego "akceptacją". Nie ma już szaleństw powodowanych brakiem opanowania tęsknoty. Jest spokój. A może to tylko z powodu kwietnia? Przecież w kwietniu wróci.

Reklama

Autor: PaniKa

córka, żona, matka (to chronologicznie), KOBIETA (to przede wszystkim), nadpobudliwa emocjonalnie introwertyczka (a to na marginesie)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: