Saper

Rozzłościł mnie …

Rozzłościł mnie dziś. Powiedziałam mu, co mnie tak wyprowadziło z równowagi. Pomyślałam, że wywiąże się z tego jedna z niewielu kłótni jakie mieliśmy. Ale on wrócił za jakiś czas. Gdy wyżyłam się już w dużej mierze w muzyce. I rozbroił mnie dosyć szybko. Wie jak przełamać mój opór, wie jak ze mną rozmawiać, jak przeprosić. A ja nie potrafię za długo się na niego gniewać. Rozmawialiśmy o rzeczach mniej lub bardziej ważnych. Pojawił się też temat bardzo ważny bo dotyczący naszego związku. Skończyło się na tym, że coś zostało powiedziane i dane do zrozumienia. Nie padło nic konkretnego w jaki sposób można by naszą sytuację rozwiązać. Zawsze staje na tym, że przyjdzie taki dzień, że postawimy wszystko na jedną kartę bo chcemy być razem, a w takim układzie jak teraz nie da się żyć bez końca.