Ulżyło mi

Przeżyliśmy już …

Przeżyliśmy już wiele rozłąk powodowanych jego wyjazdami do pracy. Ale ten przerażał mnie do tego stopnia, że budziłam się nad ranem przestraszona jego przyszłą nieobecnością. Ale mogę już spać spokojnie 🙂 na ten wyjazd nie pojedzie. Cieszy mnie taki obrót spraw i jego chyba też. 

Autor: cieniewiatru

córka, żona, matka (to chronologicznie), KOBIETA (to przede wszystkim), nadpobudliwa emocjonalnie introwertyczka (a to na marginesie)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s