Załamana?

Nie wiem

Ale on…

Nie wiem

Ale on tak powiedział, że jestem załamana

Jednak nie da się ukryć, że coś się ze mną dzieje. Pół dnia leżałam w łóżku, rozpłakać potrafię się w każdej chwili. Nie do końca wiem skąd się taki stan bierze. Przecież mam wszystko żeby być szczęśliwą i jestem szczęśliwa. Wystarczy się zmobilizować, ale na dzień dzisiejszy nie potrafię wziąść się w garść. Ewidentnie jestem w dołku i to po części na własne życzenie. Tego stanu nie wywołała miłość, ale znając siebie teraz mogę zacząć nasz związek analizować.